Skąd się wzięła nazwa Sadyba Bojkowska

Nazwę naszego rodzinnego projektu podpowiedział mi Przyjaciel, kulturoznawca, historyk, przewodnik, człowiek orkiestra jeśli chodzi o wiedzę o Karpatach, ich historię, kulturę, ludzi. Robert jest wśród nas etatowym wymyślaczem nazw projektów realizowanych od lat przez grupę związaną z Bieszczadzkim Towarzystwem Cyklistów, Stowarzyszeniem Przewodników Turystycznych Karpaty oraz, przy okazji pracy zawodowej, z Urzędem Miasta Sanoka.

Zrzut ekranu 2014-12-01 18.07.02

Sadyba oznacza w naszym przypadku siedzibę, siedlisko składające się z dwóch chyży (bojkowska chata jednotraktowa) i koliby pasterskiej.

Zrzut ekranu 2014-12-01 17.47.16

Od wielu lat chcieliśmy wraz z m.in. członkami Grupy Partnerskiej „Zielone Bieszczady” i później z Fundacją Bieszczadzką doprowadzić do uporządkowania stylu budownictwa na terenie południowej części województwa podkarpackiego. Warsztaty, konferencje naukowe, spotkania z ludźmi decydującymi o trendach w architekturze nie do końca przyniosły efekt. Coś się lekko ruszyło i coraz chętniej projektuje się nowe obiekty w nawiązaniu do tradycyjnego budownictwa karpackiego – na naszym terenie bojkowskiego i łemkowskiego.

Zrzut ekranu 2014-12-01 17.52.58

I po wielu latach wreszcie i nam się udało. Wpływ miało na to wiele czynników, ale Sadyba Bojkowska, w swojej architekturze nawiązująca do budownictwa mieszkających przez wieki na tym terenie Bojków, już powstała. Jest to projekt rodzinny, wsparty finansowo przez Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa. Powstała w pięknym miejscu, na łące, na grzbiecie pasma należącego do Hoszowskich Gór Rusztowych, wśród lasów pełnych grzybów i zwierzyny płowej. Z widokiem na pięknie położoną na wzgórzu pomiędzy Ustrzykami Dolnymi, Hoszowem a Jałowym cerkiewkę.

SONY DSC

Projekt zrobił nam nasz Przyjaciel – wrocławski architekt Wojtek. Natomiast trudu postawienia trzech obiektów (dwóch hyży i koliby) po miesięcznych poszukiwaniach podjął się wraz z ekipą cieśli Władek z Podhala, obiecując solennie, że nie wprowadzi żadnych elementów podhalańskich do budowanych domków. I tak od snucia planów przeszliśmy do konkretów. I nikt w pełni się nie spodziewał, że to tak szybko pójdzie. Po przygotowawczych pracach ziemnych, wykopach, ławach fundamentowych, wylewkach, płytach, parkingach, zakopywaniu w pełni ekologicznej, hybrydowej oczyszczalni ścieków, w połowie listopada do roboty przystąpili cieśle.

20141117_085156

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *