Magiczne Bieszczady – Cztery pory roku

Znowu piękny dzień. Temperatura dochodzi do 10 stopni. Ziemia zryta wykopami wokół chyż w Sadybie Bojkowskiej podsycha. Chciałoby się przywitać już pierwszych Gości. Ale zostało jeszcze trochę prac przy wykończeniu domków, ich wyposażeniu, zagospodarowaniu otoczenia. Pewnie nie ma szans na szybki wzrost trawy, która zakryje zielonym dywanem gołą ziemię, ale przynajmniej ścieżki chcemy utwardzić i poprowadzić je do domków i koliby.

No i czas jeszcze nie „wypoczynkowy”. Przedwiośnie mało kogo nastraja do szukania odpoczynku. Noce zimne, w dzień pogoda niepewna. Ale zaczyna się już planowanie majowych, czerwcowych  i wakacyjnych wyjazdów. Szuka się miejsc ciekawych, godnych odwiedzenia, oferujących coś więcej niż tylko „łóżko i michę”. A do umieszczenia w gronie takich miejsc aplikację składa Sadyba Bojkowska.

Wschód nad łąką

Przeglądając materiały archiwalne „wpadł mi w oko” film braci Kłysewiczów o czterech porach roku w Bieszczadach. Obejrzałem go z zainteresowaniem po raz kolejny i nie mogłem się powstrzymać, żeby go nie umieścić na naszej stronie. Niech stanowi zachętę do odwiedzenia Bieszczadów.

Bo w Bieszczady przyjeżdża się tylko raz, potem się tylko wraca!

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=4HeU7btJtYU&w=560&h=315]

Kto jeszcze nie był w naszych „zaczarowanych górach” na pewno złapie bakcyla i przyjedzie sprawdzić naocznie, czy to co widział na filmie to prawda. Ci, którzy już byli i widzieli „naocznie” to co bracia Kłysewiczowie zapisali obiektywami swoich aparatów będą tęsknić do powrotu.

Wschód słońca

Wschody i zachody słońca nad rozległym Bieszczadem tchną głębią. Daleko na wschodzie wychodzące gdzieś, wśród mgieł pokrywających doliny, zza Gorganu, Borżawy słońce oświetla najpierw szczyty Beskidów (tak się nazywają Bieszczady po stronie ukraińskiej) z Pikujem i Połoniną Równą, później nasze Bieszczady z Rozsypańcem, Haliczem, Tarnicą.

Przed oczami roztacza się widok, który pięknie opisał Antoni F. Ossendowski w swoim tomie „Karpaty i Podkarpacie” słowami: „Wędrowiec nie pożałuje swego trudu, gdyż, dotarłszy tu, zobaczy nie tylko piękne widoki, lecz również porywające sceny z życia zwierząt… Wszystko tu wybuja ponad miarę… Cisza tu panuje i jakaś ni to uroczysta powaga wobec tajemnicy… Jakżeż malowniczy i uroczy jest ten odcinek Karpat Polskich!…”

Łanie

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *