Budownictwo drewniane, czyli bierzmy przykład z Norwegów

Przygotowując prezentację na warsztaty dla właścicieli gospodarstw agroturystycznych dotyczącą wykorzystania potencjału przyrodniczego i kulturowego regionu w budowie produktu turystycznego przeglądałem materiały z różnych konferencji dotyczących tego problemu. I znalazłem, w prezentacji Akadiusza Krydy, architekta specjalizującego się w architekturze drewnianej, bardzo ciekawy cytat dotyczący znaczenia budownictwa drewnianego dla rozwoju regionu: „W Norwegii budowanie domu z drewna uważane jest za najwyższą i najzdrowszą dostępną technologię budowlaną i jest to tam już niemal symbolem prestiżu. Taka harmonia architektury, krajobrazu architektonicznego jest jednak skorelowana z silną tożsamością kulturową Norwegów.

W Norwegii chata drewniana nigdy nie była uważana jako symbol zacofania i niższego stanu społecznego.”

sadyba we mgle

A gdzie u nas podziała się tożsamość kulturowa? Dlaczego buduje się pseudopałacyki, dworki z pustaków straszące formą, rażącą kolorystyką, zamiast budynków wykonanych w naturalnej technologii – z drewna? Bo przeważnie wstyd, bo drewniane to dla „chłopów”, a nie dla kandydatów do „elity”. Dlaczego wstydem jest postawić dom drewniany, piękny, pachnący, ekologiczny? Czy może z powodu skojarzeń z biedą? A może nowoczesne materiały budowlane są idealne w izolowaniu od warunków zewnętrznych? A może z powodu skojarzenia ze wsią, bo to wstyd mieć taki „wsiowy, drewniany dom”. A przecież dworki szlacheckie również były budowane z drewna. Przykład można zobaczyć w sanockim Skansenie czyli Muzeum Budownictwa Ludowego. A modrzewiowe dworki myśliwskie? A dwór metropolity lwowskiego Andrieja Szeptyckiego – wnuka Aleksandra Fredy – zbudowany z modrzewiowych bali w Osmołodzie? To są przykłady wspaniałej architektury zbudowanej z wykorzystaniem naturalnego materiału.

Wymyślając wymarzony obiekt noclegowy, w którym chciałbym odpoczywać, nie brałem innej możliwości pod uwagę jak tylko drewniany dom, zbudowany z bala. Połowę swojego życia spędziłem w dużych miastach mieszkając w blokach murowanych z cegieł, pustaków, betonu. W Warszawie, Krakowie czy też we Wrocławiu nie było możliwości zamieszkania w pachnących drewnianych domach. Nawet przenosząc się w Bieszczady zamieszkałem w bloku z cegły. Jedynie dawno temu na wakacje jeździłem do Babci, która mieszkała w kamienicy, jeszcze przedwojennej, zbudowanej z pruskiego muru, w którym już był dodatek drewna. I to się czuło. Ogrzewane piecami kaflowymi pokoje pachniały inaczej niż szybko budowane bloki z wielkiej płyty ogrzewane kaloryferami wysuszającymi powietrze.

domki dwa z drogi

Nie wyobrażałem sobie innej możliwości budowania pensjonatu jak tylko w drewna, w formie nawiązującej do dawnej architektury bojkowskiej, związanej z historią ludu, który zamieszkiwał przed II wojną Bieszczady. I chyba się udało. Zbiorowym, rodzinnym wysiłkiem, z wykorzystaniem mojej wieloletniej pracy w organizacjach pozarządowych na terenie Bieszczadów, która przyniosła kontakty z innymi pasjonatami regionu, wiedzę i doświadczenie.

A efekty już oceniają ludzie, którzy nas odwiedzają. Cisza, spokój, atmosfera drewnianego domu tworzą specyficzny klimat, którego nic nie jest w stanie zastąpić. Przynajmniej podczas wakacyjnego odpoczynku. Już nie mówię o krystalicznie czystym powietrzu, którego tak brakuje mieszkańcom dużych miast oraz o tak ważnej rzeczy jak kontakt z kulturą kulinarną regionu, która zaczyna już być słynna w kraju. Zakosztowanie fuczków, proziaków, klepaków, kisełyci i innych specjałów stanowi ucztę dla podniebienia.

A na deser, czyli jako możliwość aktywnego spędzenia czasu wolnego, można wziąć udział w wielu proponowanych przez nas i Karpackie Centrum Turystyki Aktywnej KREMENAROS warsztatach ginących rzemiosł lub wybrać się na tematyczną wyprawę rowerową – nawet po torach CiK kolei żelaznej.

Czyli podsumowując, jak powiedziała Mama jednego z moich znajomych, znawczyni zasad feng shui, odwiedzając Sadybę Bojkowską:

„Synu, jak będziesz budował drewniany dom, taki jak Sadyba, to postaw w nim przynajmniej jedną ścianę z cegły, bo mając cały dom z drewna będziesz się w nim czuł tak dobrze, że nic ci się robić nie będzie chciało”.

domki dwa

A my naszym Gościom chcemy przekazać wiele pozytywnej energii podczas pobytu w progach Sadyby Bojkowskiej!

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *